Tłumaczenia Warszawskie w dawnych czasach
Posiadanie umiejętności posługiwania się choć jednym językiem obcym było pożądane od zawsze. W przeszłości jednak niewiele osób decydowało się na naukę języka obcego. Niejako zmuszała ich do tego sytuacja. Gdy człowiek znalazł się w warunkach wojennych za linia wroga w charakterze jeńca wojennego, znajomość języka pomagała mu w ogromnym stopniu, nie zawahałbym się powiedzieć, czasem ratowała takiemu nieszczęśnikowi życie. Tak więc można śmiało stwierdzić, że znajomość języka obcego nie tylko ułatwiała życie ale mogła je również ocalić. Pośrednio, mając na uwadze uzasadnioną podstawową chęć człowieka do utrzymania się przy życiu i spłodzeniu potomka, powstał zawód tłumacza. W czasach Zygmunta Wazy tłumaczenia w warszawie polegało na przekładzie języka szwedzkiego na język polski i odwrotnie, gdyż król polski nie znał polskiego języka. W przypadku niezadowolenia króla z tłumaczenia, w warszawie, ucinał poddanemu głowę. Tłumaczenie w warszawie podczas powstania warszawskiego w 1944 roku opierało się natomiast na tłumaczeniu i rozkodowaniu niemieckich szyfrogramów. Podsumowując opanowanie języka obcego, choć jest bardzo trudnym zadaniem, na pewno bardzo się przydaje.